Przez wiele lat projektowanie szkół opierało się na założeniu, że wszyscy uczniowie uczą się w podobny sposób.
Powstawały więc niemal identyczne sale lekcyjne: ten sam układ ławek, takie samo oświetlenie, podobna akustyka, podobna organizacja przestrzeni. Zakładano, że wystarczy dobry program nauczania i kompetentny nauczyciel.
Dziś wiemy już, że to założenie było błędne.
Współczesna neuronauka pokazuje, że mózgi dzieci różnią się między sobą bardziej, niż przez wiele lat przypuszczano. Różnice dotyczą sposobu odbierania bodźców, koncentracji uwagi, regulacji emocjonalnej, przetwarzania informacji oraz poziomu potrzeb sensorycznych.
Niektóre dzieci potrzebują większej stymulacji, aby utrzymać uwagę. Inne funkcjonują najlepiej w warunkach ograniczonej liczby bodźców. Jedni uczniowie szukają ruchu i zmiany, inni bezpieczeństwa, przewidywalności i spokojnego otoczenia.
Jeżeli szkoła ma być rzeczywiście neuroinkluzjna, nie może oczekiwać, że wszyscy uczniowie dostosują się do jednego modelu środowiska.
To środowisko powinno być projektowane tak, aby uwzględniać różnorodność funkcjonowania ludzkiego mózgu.
Od projektowania dla większości do projektowania dla różnorodności
Neuroinkluzja nie polega na tworzeniu osobnych przestrzeni dla wybranych grup uczniów.
Nie chodzi o „specjalne rozwiązania” dla dzieci z ADHD, autyzmem czy trudnościami sensorycznymi.
Istotą neuroinkluzji jest tworzenie środowiska, które oferuje różne możliwości funkcjonowania wszystkim użytkownikom.
Podobnie jak dobrze zaprojektowane podjazdy pomagają nie tylko osobom poruszającym się na wózkach, ale również rodzicom z dziećmi czy osobom starszym, tak dobrze zaprojektowana przestrzeń edukacyjna wspiera wszystkich uczniów.
Rozwiązania korzystne dla osób neuroróżnorodnych poprawiają komfort nauki całej społeczności szkolnej.
Cztery filary neuroinkluzjnego środowiska edukacyjnego
1. Możliwość wyboru
Jednym z najważniejszych elementów wspierających układ nerwowy jest poczucie kontroli nad własnym otoczeniem.
Badania psychologii środowiskowej pokazują, że możliwość wyboru obniża poziom stresu i zwiększa zaangażowanie.
Dlatego współczesna szkoła powinna oferować:
- różne miejsca do pracy indywidualnej,
- przestrzenie do współpracy,
- strefy wyciszenia,
- miejsca umożliwiające pracę w ruchu,
- zróżnicowane typy siedzisk.
Nie każdy uczeń koncentruje się najlepiej przy tradycyjnej ławce.
2. Regulacja sensoryczna
Dobrze zaprojektowana szkoła nie eliminuje wszystkich bodźców.
Tworzy natomiast możliwość ich regulowania.
Oznacza to między innymi:
- poprawę akustyki,
- ograniczanie pogłosu,
- stosowanie przyjaznego oświetlenia,
- kontrolę nad poziomem hałasu,
- redukcję chaosu wizualnego,
- tworzenie miejsc regeneracji sensorycznej.
Układ nerwowy potrzebuje równowagi pomiędzy stymulacją a odpoczynkiem.
3. Przewidywalność i orientacja
Dla wielu uczniów, szczególnie tych w spektrum autyzmu, poczucie bezpieczeństwa wiąże się z możliwością łatwego orientowania się w przestrzeni.
Pomagają w tym:
- czytelne oznaczenia,
- intuicyjny układ funkcjonalny,
- spójna identyfikacja wizualna,
- przejrzyste ciągi komunikacyjne,
- jednoznaczne strefowanie przestrzeni.
Im mniej energii mózg musi poświęcać na orientację, tym więcej może przeznaczyć na uczenie się.
4. Przestrzenie wspierające dobrostan
Coraz więcej badań wskazuje, że środowisko edukacyjne wpływa nie tylko na efektywność nauki, ale również na zdrowie psychiczne uczniów.
Dlatego szkoła przyszłości potrzebuje:
- miejsc regeneracji,
- przestrzeni półprywatnych,
- kontaktu z naturą,
- elementów biofilicznych,
- stref sprzyjających budowaniu relacji społecznych.
Dobrostan nie jest dodatkiem do edukacji.
Jest warunkiem skutecznego uczenia się.
Neuroinkluzja to nie trend. To nowy standard projektowania edukacji.
W poprzednich artykułach pokazaliśmy, że przeciętny uczeń nie istnieje, a wiele współczesnych szkół nieświadomie przeciąża uczniów sensorycznie.
Pokazaliśmy również, że sama integracja nie wystarcza.
Kolejnym krokiem jest tworzenie środowisk edukacyjnych, które od początku uwzględniają różnorodność sposobów funkcjonowania dzieci.
Neuroinkluzja nie zaczyna się od diagnozy.
Zaczyna się od projektowania.
Bo kiedy projektujemy szkołę dla najbardziej zróżnicowanych potrzeb, tworzymy lepsze miejsce do nauki dla wszystkich.
W kolejnym artykule pokażemy, dlaczego przestrzeń edukacyjna coraz częściej określana jest mianem „trzeciego nauczyciela” oraz jak wpływa na proces uczenia się, relacje społeczne i rozwój kompetencji przyszłości.
